Listy z pododdziału
Wcielenie. Izolacja. Nie masz możliwości swobodnego opuszczania pododdziału. Odgradzają cię od telefonu. O internecie możesz zapomnieć. Co pozostaje? Zaczynasz pisać listy. Tkasz je na raty, wydzierasz nędzne ochłapy czasu napiętemu harmonogramowi. Po kątach, po kryjomu. Jedyna łączność ze światem zewnętrznym – list. Klasyczny, papierowy, anachroniczny. Jakby zupełnie nie na miarę XXI wieku. Po przysiędze poprawia



